następna procesja pod oknami. Tym razem za ofiary w L'Aquila.
Podziwiam tutejszych ludzi. Są świadomi ulotności życia i nieubłagalności losu. Wczoraj L'Aquila, jutro może to być Ginestra. A dzisiaj świetujemy, bo przeżyliśmy.
My świętujemy butelką Aglianico del Vulture i stekiem z grilla.
No comments:
Post a Comment