dzbanek masowego rażenia

w imbryku do parzenia herbaty uszko mi się.
Szukam więc porcelany, która przejmie obowiązki.
Od tygodni grzebię w śmieciach.
Dzisiaj wygrzebałam bombę. Stylistyczną, ma się rozumieć.
Nie wiem jak się w tym parzy herbatę; nie wiem nawet czy toto jest posiasne, jak mawiają na Kujawach, a więc czy da się z tego herbatki nalać. Ale, niezależnie od wszystkiego, dzbanek Colorado to dzbanek, który nie tylko powala.

On kładzie wszystko pokotem.

Za kilka marnych eurasków można pozbyć się rodziny z dobrym gustem i obrazić przyjaciół.

trotyl, kabelek i budzik


I żeby nie było, że faworyzuję Colorado, do zestawu dołączam Hollywood i inne dzbanki Marco Zaniniego. jednego z przedstawicieli Grupy Memphis, projektującego dla Bitonto.

I jak na osobę, która ze wszystkiego wyprodukowanego przez projektantów związanych z Memphis lubi jedynie Shivę i Habitat Sottsassa, piszę o Memphis po raz drugi. A o Arte Povera, który lubię, postu jeszcze nie było. Może więc wkrótce oda do trolli włoszczyzny?

2 comments:

  1. SMOK nad SMOKI!!!!!!!!!!! ..i SMOKIEM pogania!!!Będzie ostra rywalizacja ;-))))))))))) ver

    ReplyDelete
    Replies
    1. gdyby ktoś chciał zostać mercedesem, to można kupić literki http://www.ebay.de/itm/400330519493?ssPageName=STRK:MEWAX:IT&_trksid=p3984.m1438.l2649

      Delete

Powered by Blogger.