życie duchowe wsi

Ginestra odmierza czas po swojemu. Weźmy na przykład takie msze sobotnie, które na ogół (podkreślenie

nieznanemu pustelnikowi

Sabina nie jest znana ze świętych. Z tego co wiem, to popularnych świętych własnej produkcji - że

wybaczcie

Blogspot nie lubi się z Linuxem i nie chce z nim współpracować, co uzależnia mnie od innego systemu operacyjnego a tym samym od laptopa JC. Stąd też

wyświęcona oliwa

Olio santo, czyli aromatyzowana peperoncino oliwa z Abruzji. Przepis jest najprostszy z prostych,

niebieski naprawdę tak niebieski

W Ginestra widoki są chlebem powszednim. Oczywiście pod warunkiem, że jest grudzień, wczoraj padało,

zderzenie z naturą

na ogół zdarza mi się o około czwartej nad ranem. O tej właśnie godzinie były mąż wiózł mnie do szpitala

książka, którą mogę polecić

No więc było się gdzieś tam w tych Włoszech… I się wróciło. Bo w końcu kiedyś, wcześniej czy później,

zostały tylko woda i kamienie

9 marca, choć mógł to być również 6 lub 7 marca, za to na pewno roku 1274, umiera w klasztorze Fossanova

Dzisiaj w Fossanova

Na stoliku pod kolumną po lewej stronie ktoś położył stertę broszur. Na jednej z nich zdjęcie Supermana

Rodzina Circa zilustrowana

wypisy z Za dużo słońca Toskanii, Dario Castagno, wyd. Pascal z dodatkiem ilustrowanym własnym. str.

Dobra książka? Czyli co?

Coś co się trzyma kupy? Ma początek, środek i zakończenie? Wszystkie wątki doprowadzone do końca? Czyli dobrą książką jest Dom w Toskanii? Niekoniecznie,

długotrwały romans z lampą

gdy jeszcze nie wiedziałam co to jest design i gdy zdejmowałam a gwoździa pluszowego banana, który

Het Pand w Gandawie i Etty Hillesum

zdecydowanie objazd tematyczny, kompletnie nie związany z tematami włoskimi, ale chciałabym powiedzieć,

kulturalna włoszczyzna

dawno o książkach nie było, choć powinno. Nadrabiam niniejszym zaległości, a że pogoda ładna, więc

perspektywiści i czarnowidze

w sumie romantyczna Gandawa: Het Pand, dawny klasztor, prawdopodobnie Dominikanów, choć gdzieś

dać małpie klawiaturę......

bardzo mi lubię moje zabawki: białą dyktę, statyw, dzienną żarówkę i aparat.  Dzisiaj bawiąc się

zgarnianie pod siebie

od zawsze wiadomo, że Włosi zostawiają w domu najlepsze produkty (wina, sery, wędliny, makarony, pomidory, pomarańcze, sardele, kapary - czy coś pominęłam?)

dzisiaj zrobione

Paola bardzo urosła, nabrała futerka :-) Karolek w końcu też. Nadal jest ostrożny, sprawdza wszystko

klasztor na końcu drogi

jedziesz Salarią w kierunku wschodnim. Mijasz Rieti. W Antrodoco przejeżdżasz na drugą stronę rzeki

jak nie Lacjum

podaje się za miasto sztuki, a reklamuje jako najprzyjaźniejsze turystom. I chyba ma rację. Schodów

aż wstyd się przyznać, czyli wpadki językowe

Opowieść sprzed lat powiedzmy dwóch i trzech miesięcy: Trzeba zamówić blat do kuchni. Najlepiej

Powered by Blogger.