w ubiegłą sobotę

jeszcze raz pojechaliśmy do Czech. Gdyby nie Włochy pewnie przeprowadziłabym się do Czech. Kupiłabym

dobre wieści

1. Lu (ta od bloga Lu is foodie) wybrała włoszczyznę jako jeden z ulubionych blogów, co jest dla mnie zaskoczeniem, bo włoszczyzna raczej włóczy się

Kufstein słynie

z tego że od zjazdu na Kufstein trzeba mieć winietę. Inny powód do sławy to widoki na góry, twierdza

bawarska włoszczyzna

zebrana na spacer

Moroso jak miłość

załóżmy, że mam nieograniczone fundusze. Zakupy zaczynam od Moroso: fjord Patricii Urquoioli, La Panna

trochę poświntuszę O/T

czy sprawdzacie spamy (bez klikania na linki, bez odpowiadania na majle), które odkłada wam google mail?bo jak tak.Dzisiaj, na przykład, wygrałam pół

pora robić makaron", czyli moja opowieść dla brzydzących się o tym jak dawnej robiono pastę.

Jest to chyba przedostatnia opowieść o potrawach mącznych w tym roku. Zastrzegam sobie jednak prawo do zmiany zdania, bo Lorenzo i Guido mają się dobrze, więc wygląda na to, że będę piec chleb i robić cecamariti lub pinguni. Lorenzo i Guido to moje zakwasy naturalne. Guido jest z mąki żytniej, Lorenzo z pszennej i tartej gruszki. Gdy będzie więcej bąbelków nie omieszkam chłopaków sfotografować

Wracając do tematu dzisiejszej prelekcji o makaronach:

W XV wieku zaczęto usprawniać produkcję pasty. Na wzgórzach wokół Neapolu powstały pierwsze zakłady produkcyjne, wyrabiające makarony na sprzedaż. Aby otworzyć zakład potrzebny był dach nad głową, kadź, mąka, woda, sznur i mocne nogi. Bo ciasto zagniatło się nogami. Niecki były wielkie, deptanie semoliny zajmowało 3-4 godziny, więc sznur był potrzebny do trzymania :-)

Przekazane za Orettą Zanini de Vita

jednak Viterbo jest ładne

O Viterbo już pisałam 1 lipca 2x, 2 lip

wiecie co?

Biurokraci są wszędzie tacy sami. Odkryłam to dzisiaj ;-DPisałam, że holenderskie prawo jazdy do wymiany. W urzędzie miasta i gminy dano mi papiery do

jak już wałkuję makarony

to podzielę się kęsem wiedzy z historii kulinariów. Ostrzegam: nie jest to wiedza przydatna. Nie pomoże znaleźć tego jedynego prawdziwego raviolo; nie

po czym poznać biedę?

po tym, z czego zagniatano pastę W Sabina czyszczono do gołej deski niecki do zarabiania chleba. Z

koniec włoszczyzny

nastąpi, gdy nie będzie o czym pisać. Posucha nie grozi: nadal nie zreperowano cieknącego okna w dachu :-D przykrótka opowieść o kluczu Dramatis personae:

kółko, krzyżyk, żmija

było o Vespiebyło o ApePora na kilka koni mechanicznych więcej i odrobinę designerskiego rozmachu,

© Italia

mieszkam w Ginestra i Wasserburgu. Pierwsza leży w Lacjum, Wasserburg am Inn w Bawarii. Obydwa miejsca

duet cmentarny

byłyśmy tego samego dnia na tym samym cmentarzu (niedziela, Toffia). I każda z nas widziała co inn

nostalgicznie

na końcu cywilizacji, w górach położonych u podnóża jeszcze wyższych gór jest klasztor o pięknej nazwie

poczucie piękna

dopóki nie dostałam w prezencie zielska i pomidorów z ogrodu Anny Marii żyłam w przekonaniu, że na

Farnese

powiadają, że domy przypominają właścieli. Jeśli to prawda, to ja powinnam się leczyć a Alessandro

latających żab nie było

choć Villa Lante jest mokra. Bardzo mokra. Na tyle mokra, że mogłaby być pałacem Największego Deszczowca,Blue

Bruno, idziemy na piwo

szkołę średnią zaliczyłam dawno (lub, jak kto woli, bardzo dawno) temu. Wspominać nie będę, bo i tak

na prądzie i na gazie

dostaliśmy BIC i IBAN konta bankowego ENEL. Możemy płacić za prąd z Niemiec, bez potrzeby wyjazdu do Bolzano. Musimy jedynie wymyśleć jak sprawdzać ile

Czysta Poezja

nikt za nią nie dostał literackiej nagrody. A powinien.Oto moja lista najpiękniejszych nazw makaronów

Casamari

obiektywnie otwarty codziennie od 9 do 13 i od 15 do 18 Położony nad rzeką Amaseno Z XI wieku; kościół

na odświeżenie uśmiechu

„Rodzina Połanieckich” z angielskimi napisami (ósma minuta i 46 sekund). dla TV Polonia (?):- Jak się czujesz kociątko moje? (pan Stach do Lidki)- how

w Kampanię (c.d)

czy widzieliście kiedyś The Twilight Zone? Krótkie filmy o wydarzeniach, które zaistniały na granicy

O Romeo, Romeo! wherefore art thou Romeo

tak mi się od Szekspira zaczyna. Bo Romeo i Julia idealnie się do Fossanovy wpisują, mimo że Fossanova

Requiem nie skomponuję

bo na Mozarta się nie nadaję: wygląda na to, że Wenecji niewiele zostało, zamienia się w skansen. Dzisiaj (powtarzam za NOS Journal z Holandii) odbył

gdyby nie było to Lacjum

to pomyślałabym że jestem w Wielkopolsce11. październikaLeonessa słynie z ziemniaków. Stąd też i komentarz

galeria

kotów LacjumEksponaty przesłał Zulek (stąd też koty rude, których ja na ogół nie fotografuję). A koty

przedeptując z nogi na nogę w Tivoli

na paskudnym wzgórzu, w najbrzydszej części Ciociarii (lub, jak chce tego Blue Guide, w Kampanii Rzymskiej)

bergamaschi

Słownik powie ci, że bergamasco (l.mn. bergamaschi) to osoba z Bergamo,ślicznego miasta na szczycie

koci dodatek specjalny

u nas jest tak: Kamil uczył Cyryla i Baciego; Cyryl wziął pod swoją łapę Peppera i Muscat; a Pepper

jak już o kotach mowa: zdjęcie rodziny

Lucek i Muscat nauczyły sie szybko korzystania z kociej telewizji: drzwi balkonowych. Hałas na zewnątrz

marijuana i samochód strażacki

Żeby nie było, że realizuję zamówień: foremki narodowości szwajcarskiej, nabyte w Sankt Gallen na

być cudzoziemcem

lubię przeprowadzkę na nowe śmiecie, zwłaszcza gdy nowe jest w innym państwie, a śmiecie zachęcają

u sąsiadów

Bardzo lubię mieszkać przy granicy, zwłaszcza jeśli graniczy się z kilkoma państwami. Do Salzburga

w Kampanię

Punkt widzenia zależy od stanu posiadania. Gdy miasto należało do Samnitów, Rzymianie zwali je Maleventum

gatunki kotów włoskich

Fotografowane osobiście, w różnych miejscach: kot motoryzacyjny i ekologiczny w Tivoli, tygrys i kameleon

inna rasa krów

z Ciociaria. Po pierwsze mają uprawnienia alpinistów. Po drugie:umieją jeść do góry nogami (prawie).

społeczna funkcja

Ginestra ma jedną kawiarnię, położoną przy trasie wylotowej, czyli jedynej długiej ulicy we wsi. Do

i ciasteczka

i nasz, 'domowy' produkt. Ciasteczka z Lacjum, konkretniej z Ciociaria, a jeszcze konkretniej z Guercino.

ciasteczka

z Sardynii. Aromatyczne, pachnące pomarańczą, mandarynką, cytryną. I jakoś wszystkie takie sam

od Not the Nine O'clock News:

jak do dobrze czasami

zaprosić gościa z dobrym aparatem i umiejącego robić zdjęcia :-) A jeszcze lepiej pojechać na fotogeniczną

mam problem z nabiałem

Okazuje się że takie, na przykład, pecorino to formaggio. A mozzarella i ricotta już nie. Określa się

Powered by Blogger.